czwartek, 16 czerwca 2016

Taka sprawa jest... rodzeństwo Lenki :D

Taka sprawa jest: siedzę sobie na tarasie, Lena w wózku obok odbywa przedpołudniową drzemkę, komputer na kolanach, kubek z gorącą kawą w dłoni i zabieram się do pisania. Jestem superwyspana, bo ostatnio sypiamy nawet do 10:00. Kładziemy się wprawdzie grubo po 22:00, ale co tam. No więc jest cieplutko, ptaszki śpiewają, nawet jakieś pianie koguta słychać w tle. W ogródku chwasty kwitną aż miło, trawa pnie się wysoko... cudnie jest. Tylko z tą kawą przesadziłam, bo mi nie wolno. Wszystko inne wolno. Pisać, opalać się, planować... W końcu jesteśmy na urlopie :D Ktoś mi powie, że urlop macierzyński to swoiste niedopowiedzenie, ale przecież wystarczy się odpowiednio na to przygotować. Nastroić. Zdać sobie sprawę z tego, że urlopować można się nawet w domu i niekoniecznie oznacza to generalny remont. No dobra, mieliśmy dwutygodniową zabawę z łazienką, ale to już za nami, a my urlopujemy się dalej.

Oczywiście trochę nam szkoda, że Lenki taty z nami tu nie ma, że musi siedzieć w klimatyzowanym biurze gdzieś w Warszawie, gdzie takiego świeżego powietrza jak tutaj mamy nie uświadczysz, ale mamy nadzieję, że wieczorem do nas dołączy. Nawet nam bardzo szkoda. Bardzo bardzo. Na pewno nas czyta, więc może pozwolę sobie tutaj przemycić coś, o czym nawijam wprost wieczorami, kiedy Lenki tata jest w domu. TEN DRUCIAK WSTRĘTNY, TA MYJKA, CO TO LEŻY W ZLEWIE, MA LEŻEĆ W ZLEWIE, A NIE NA. BO JA SIĘ ZNOWU NIECHCĄCY TEGO PASKUDZTWA DOTKNĘŁAM (!!!) NO. To teraz wróćmy do rześkiego poranka na tarasie. Lena do drzemki, ja do pisania.

Otóż ostatnio byłam świadkiem ciekawej scenki pomiędzy rodzeństwem sąsiadów. Starsza dziewczynka koniecznie usiłowała wyrwać swojemu bratu rowerek, a kiedy już jej się to udało, to sobie poszła. Jak gdyby nigdy nic. I wtedy właśnie sobie postanowiłam, że Lenka nigdy, przenigdy nie będzie miała starszego rodzeństwa. Nie damy sobie rowerków wyrywać, no nie damy.

Pozdrawiamy. Ja i śpioch <3



4 komentarze:

  1. Jeśli druciak jest paskudny to trzeba go w takim razie wyrzucić do kosza ;) Lenka jest bardzo ładna i moja żonka też. Do zobaczenia i odpoczywajcie sobie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To dziecko jest olbrzymie juuuuz!😀Matka Naty😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie taki urlop macierzyński miec😀Ja niestety od 5 dnia po porodzie już praca, dobrze choć ze zdalna w większości

    OdpowiedzUsuń
  4. A moj urlop za trzy miesiace sie juz konczy....troszke szkoda.

    Wypoczywajcie dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Ty nie będziesz się nudzić przez 30 sekund, a ja będę miała motywację, aby dalej pisać :)