poniedziałek, 31 października 2016

O 10 lat młodsza...

W pobliskim sklepie zostałam poproszona o okazanie dokumentu, który pozwoliłby mi na zakup piwa. Nie słyszałam takiej prośby od 10 lat! To chyba dobrze? Czyli wyglądam na osiemnastkę? :D A właściwie to nawet na te 18 lat nie wyglądam...



Lena rośnie jak na drożdżach. Raczkuje szybciej niż zalewam kawę. W dodatku najchętniej zjadłaby wszystko, co widzi na naszych talerzach.



Jędrek dba jednak o jej linię. Albo po prostu się nie zrozumieliśmy. Jeden z dialogów wyglądał mniej więcej tak: (Lena siedzi w krzesełku, coś zjada, kończą jej się brokuły. Jędrek w kuchni, ja obok Leny).

- może zaraz tata ci jeszcze coś przyniesie...
- oj nie, już chyba wystarczy... dużo tam już jest
- ...ale czemu nie chcesz jej dać?
- już w nią tak nie napychajmy, to tez niedobrze.

Kropka.

Potem się okazało, że ja o dokładce, a On o zmywarce :/




W piątek Lenki tata wziął urlop i zabrał swoje dziecko na spacer. Bilans: z 3 zabranych zabawek wróciła jedna. W pół godziny posiali gdzieś zarówno gryzaka jak i gadającą pszczołę.
 

9 komentarzy:

  1. A ściany udaje Wam się zachować w czystości? ☺ (jak Lenka tak blisko z jedzeniowa bronią siedzi).

    OdpowiedzUsuń
  2. Raz na scianie wylądował brokuł, ale ściana w tym miejscu jest pomalowana werniksem, więc ze śliskiej powierzchni łatwo dało się go zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze że dziecka nie zgubił...mój wujek zgubił 2 miesięczną córkę, na "szczęście" okazało się że leżała tuż pod klatką w trawie :D Później już było spokojniej, dziewczyna żyje do dzisiaj i ma 33 lata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O losie :P Na aż taki hardkor to ja się nie piszę ;)

      Usuń
  4. Fajnie :) Mnie już raczej o dowód nie pytają - a czasami chciałabym znów taki tekst usłyszeć ;)

    Gratuluję ślicznej córci - i całe szczęście, że ona wróciła ze spaceru z tatą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka słodka. Mój to miał problem z jedzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym tygodniu dwa razy proszono mnie o dowód/a dwa razy kupowałam alkohol i to nie był wysokoprocentowy trunek. Chyba krem na zmarszczki działa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najwazniejsze, że Lenka tatusia nie zgubiła i odwrotnie.Co tam pszczółka i gryzak :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Ty nie będziesz się nudzić przez 30 sekund, a ja będę miała motywację, aby dalej pisać :)