Odcinek pt. Jaś - 2 lata i 2 obrączki
Tego małego uczestnika ślubu (niestety wesele przespał!) nie dało się nie zauważyć i nie usłyszeć - Marta twierdzi, że przed składaniem przysięgi wyrywał się krzycząc "Nieee!" Ja tego nie słyszałam, powtarzam co zasłyszane ;o) Jędrka jednak lubi, więc nie rozumiem, dlaczego miałby zgłaszać sprzeciw, chyba, że to właśnie dlatego, że... ech, słowo się rzekło i wujek jest już oficjalnie cioci, więc teraz to już po ptokach!
Jeśli ktoś jeszcze uważa, że dwuletnie dziecko jest za małe, by nieść poduszkę z obrączkami, to najwyraźniej ma za małe dziecko ;) To "nasze" okazało się w sam raz :D
Trochę sobie podreptał tu i tam, w końcu kto jest tu najważniejszy? Oczywiście, że Jaś! "Patrzcie na mnie":
W pewnej chwili próbował zdezerterować, ale chłopaki skutecznie go od tego odwiedli. Kiedy oddał poduszkę Jarkowi, Piotrek miał powiedzieć coś w stylu "Ty Jasiek zobacz - ktoś Ci poduszkę ukradł! To twoja poduszka!" - podziałało :D
Udało się jednak uchwycić moment, w którym dumnie prowadzi nasz orszak :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Ty nie będziesz się nudzić przez 30 sekund, a ja będę miała motywację, aby dalej pisać :)