Jeśli chadzaliście kiedyś do lasu na szkolne wycieczki, to na pewno pamiętacie, że w lesie:
- nie krzyczymy,
- nie śmiecimy,
- nie niszczymy grzybów,
- nie palimy ognisk.
I choć wprawdzie dzisiaj nikt nie wierzy w to, że od pozostawionej tam butelki w słoneczny dzień spłonie hektar lasu, to jednak kupa śmieci jest naprawdę przykrym widokiem.
Czy jednak ktoś ostrzegał Was przed żmijami? Mogłoby się wydawać, że w "normalnych" lasach ich nie ma, jednak o dziwo są, więc warto o tym pamiętać. Schodzę jednak z tego doradczego tonu, bo zaraz mi Jędrek powie "Nie mędrkuj" :P
Skoro jednak jesteśmy przy temacie grzybobrania z Jędrkiem, to słabo zaliczył swoje leśne lekcje: mimo przypominajek ciągle ściąga nakrycie głowy twierdząc, że mu gorąco, krzyczy, jak go zaatakuje pajęczyna, w dodatku radośnie rozdeptuje purchawki i patrzy, jak wybuchają...
Z lasu przyjechał kosz grzybów:
Dawno nie było deszczu i wyraźnie idzie jesień, jednak wciąż jest zielono:
Jędruś znalazł spleśniałego prawdziwka i był pleśnią bardzo zawiedziony.
